sobota, 22 maja 2021

Nie da się

pisać bloga z Mariny Trzebież, telefonem, po dniu pracy. Internet owszem już jest, ale tylko przed budynkiem, czyli z przodu. Z tyłu, gdzie stoi Dziwna nie działa. Więc opcja leżę w śpiworku i postuję odpada. Poza tym, przed budynkiem oznacza na otwartym powietrzu, zwykle też mocno wieje, jest zimno i pada, a po 12h wietrzenia przy pracy nikomu normalnemu się nie chce. Można owszem podjechać samochodem i zaparkować pod masztem, ale wtedy zasypiam za kierownicą.
Lotopałanka odkryła internet w drugiej damskiej toalecie, którą okupuje. Downloaduje filmy na wieczór, ale ja nie mam takiej motywacji.
Więc teraz uzupełniam bloga, 2 tygodnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz