niedziela, 20 września 2020

Oto kokpit

 SY Dziwna przedstawia .. oto kokpit.

Wspawał go Osobnik z Mińska nr 3, czym się zrehabilitował!, czyli Sławomir - Sławek Frelak. Pan Blaszka klepnał ok.
Dziękuje Panu Blaszce za nadzur budowlany i Sławkowi za piękne spawy.
- Nareszcie - westchnął Mińsk Mazowiecki.




piątek, 18 września 2020

Korba do kabestanu

 Kupiłam powyższą firmy Lewmar, bo nie miałam juz czasu , a Pan w sklepie Aura mówił że każda pasuje do każdego kabestanu. Na szczęśćie nie pasuje do kabestanów elexmetal bo ma kwadrat na środku. Kosztowała 350PLN za 25cm, ha ha ha , a 5 cm krótsza tylko 300. Na szczęście można ją oddać.

Teraz korbę kupuję w firmie WILMEX

Korba potrzebna mi jest, żeby rozkręcić kabestan.

Rozmowa

Sławomir N został w Trzebieży by wspawać kokpit, no w końcu był na kursie spawania na koszt Dziwnej. 

Długo nie odbierał telefonów, nspidsł sms śpij spokojnie, ale po tygodniu chciałam wiedzieć jaki jest stan prac, zwłaszcza, że miał przyjechać do pomocy Stach.

Sławomir: Generalnie, do przodu.

A: Czy mógłbyś mi powiedzieć co konkretnie zrobiłeś?

S: NIC.

A: Sławomir, czy jak Nasz Marek cie pyta, jak u niego pracujesz co zrobiłes to tak mu odpowiadasz? To jest brak szacunku. To dlatego, ze jestem kobietą. ja, Panu To, tak do siebie nie pozwalam podskakiwac, co dopiero tobie.

S: Ty mnie inwigilujesz.

A: Umowieni jestesmy na prace, daje ci zlecenie za ktore płacę. Jestem pracodawcą. Pan Blaszka jak skończy wysyła mi zdjęcia i pisze co zrobił i nie ma z tym problemu.

Myślę, że Sławomir N może nie znać dokładnego znaczenia słowa inwigilacja. 

 


Sławomir wstawił bok kokpitu, sam

Pan Blaszka nie chaił rozmawiać ze Sławomirem N, czy tak go podkurwił, że Sławomir n sam spasował bok kokpitu. Tak uczciwej pracy, bez snucia się, nie widziała jeszcze u tego osobnika.

Inne użycie drabiny

Pomagał Maciek

Markul dopasował ster

Szpachla epoksydowa

Dlaczego Pani to robi?

 Dlaczego:

- wychowanie w kulcie powstań. Przyjacielem mojego dzieciństwa był Powstaniec Warszawski, pseud Maciek, z batalionu Baszta.

- w genach mam lwowską nutę do "ciagnięcia łacha".

- w obliczu Parti PZPR, i innych suwerenów, gdy regulamin inaczej się pisze a inaczej czyta, działa tylko Pomarańczowa Alternatywa, i marsze Krasnali. 

 

 

- Jacek Etrenity uważa, że to wysoki testosteron.

środa, 9 września 2020

Negocjacje ustaliły pokój

ale żeby nie zapomnieć, w końcu wchodzę w "mode" zapominalski, zanotuję o czym mówiliśmy.
Pan To teraz Pan Prezes Najfajniejszej Mariny w Zachoniopomorskiem Opisywanej w Niemieckich przewodnikach Bezpłatnie, w skrócie Pan Pre.
Negocjajce leciały mniej więcej tak: 

PT: - Dlaczego Pani to robi (TO?)? Pani chyba czerpie z tego przyjemność? 

A: - Pan mnie szantażował.

PT: - To Pani zerwała negocjacje.

A: To Pan zerwał negocjacje i rekomendował nie podpisywanie umowy ze mną. 

[można sprawdzic czata fb]

PT:- Proponuje się porozumiec. Jeżeli się nie dogadamy, zbyt duze indywidualności, to 2 tygodnie na opuszczenie mariny.

PT: -Krygier jest skompromitowany. Ten banner uderza w Pania. 

[Pan To JEST dobrym sprzedawcą. Kupione od Armaturę Śmiałego.]

PT: - To nigdy nie miała byc marina rezydencka, tylko tranzytowa.

PT: - Czemu Pani to robi. Wpłaciłem na Pani zrzutkę.

[udostepnił, nie! wpłacił]

 PT:  - Jako skarbnik PZŹ rekomendowałem, że jeżeli organizacja nie umie utrzymac jachtów to niech ich nie trzyma. Kupiliscie łódki za przysłowiowa złotówkę. Nizej niz cena złomu.

A: - Jak Pan widzi jachtu nie sprzedałam tylko go remontuję. 

PT: - Prezes w Pani sprawie był tego samego zdania co ja/

[Prezes w mojej sprawie był innego zdania. Problem bizantyjskich generałów. 1:1 nie da sie rozstrzygnąc algorytnicznie jto mówi Prawdę]

PT: - Zostawiłem w grudniu marinę z kasą, zastałęm z długami. Xwolnili Daniela. Podobno donosił do mnie.

A: -? Oprócz kamer, miał Pan podsłuchy?

PT: Dlaczego Pani go nie broniła?

PT: -Tu przypływaja Niemcy i nas bezpłatnie opisuje w swoich przewodnikach. Taka fajna marina. Zamyka mi sie finansowo. Rezydenci wracają.

PT: - Z najlepszym Spawaczem w Zachoniopomorskim chce tu stworzyc marinę remontowa, żeby ten Spawacz miał tu swoje miejsce.

MArkul: - Nie chiałbym byc czepialski ale czy to nie stoi w sprzeczności ze zdaniem, ze to nie miała byc marina rezydencka.

PT: - Pracuje w wiekszości z kobietami.

PT: -Jezeli sie Pani zdecyduje wynieść, oddam to mała kasę co tu Pani płaci, mówię przy świadku.

Po wyjsciu:

Markul: - Dobrze by było sie dogadać, ale jezeli chodzi o lizanie dupy to ty nie masz tego programu.


Maszty

Maszty, z których zrobiona jest spontaniczna kładka przez oczko wodne.
- Który to Pani maszt? Kto pozwolił go tu położyc? Czyje to maszty? 2 tygodnie, potnę i oddam na złom.-
Temat masztów wydawał sie tematem zastepczym do dużej kałuży oczka wodnego, ale okazało się przeciwnie. Marina planuje przełożenie masztów w inne miejsce i zrobienie drenażu kałuży. To dobrze, to cieszy.
Potem udalismy się na negocjacje, z Markulem jako swiadkiem.

poniedziałek, 7 września 2020

Oczko wodne


Pan To pojawił się po drugiej stronie kałuży.
- Zapraszam na Dziwną -
- Tylko pójdę po kalosze -
- Może Marina, Pan pożyczyłaby mojemy pracownikowi, jakies kalosze, żeby nie skręcił nogi ślizgając sie po masztach -
- Czy uważa Pani, że mam pozyczyć Panu MOJE kalosze ? -
- Proszę odpompować -
- Pani Elzbieto, prosze natychmiast zmienić TON -

Ale o co chodzi, powiedziłam proszę a nie natychmiast!. Co by powiedziała Armaturka Śmiałego?

W obijaczach

- Pani Elu, wyciąć diury nożykiem, z boku, bo od dołu opona jest zbrojona - poradził p.Wiesio, jeszcze przed deszczem

Leje




Dziwka Dziwna

 Jeżeli już wspomiałam o takim przezwisku, to w świetle ostanich ustaleń na dziwiczy rejs wokół Ameryki Pd, a Antarktydę i w siną dal, do załogi zgłoszone są 4 Panie: Armator, Lotopałanka, Łom Łumen i Fajna Ania. 

- Let's go bitches - jak to mówią na amerykanskich filmach - 


Dziwna też bicza!


Wczytując się w tabliczkę Piany



wynika, że w życiu to trzeba mieć trochę szczęścia. 

Piana: - To wszystko wina tej dziwki Dziwnej -

Dziwna: Piana! Chyna byłaś pijana.

Tak jotki te, przezywała Regatowa Ulka, ktora była KWŻetem w Trzebieży w 2012 roku.

Swoja drogą, przy tylu rejsach, które odbyły się na Pianie, dlaczego tak pechowy dobór materiału.



niedziela, 6 września 2020

Będzie lało

 



Uwaga, niebezpieczeństwo w drodze do kontenera

 


Oznaczone niebezpieczeństwo.



Panie Sikalski, obciach przed Rychem

 


Wróciły zachody słońca

 



Bosmana tutaj nie ma

 Na wypadek, gdybyscie nie zrozumieli powtórze 3 razy. Trzecie z lewej strony drzwi, bez zdjęcia.



bo jest tu.



Pogawędka z Wędkarzem

 


Pajaki snują sieci

 nie tylko na Dziwnej






Idzie jesień

 Wróciły interesujace wschody słońca i poranne mgły.





Dyplomy

 Dyplomy zostały rozdane i wysłane, a pretekstem do tego było podziękowanie dla firmy Olicon za farby.

Najfajniejszy dyplom dostała Śliczna Magdalenka, za bycie Dziwną Żoną, niezazdrosną.


Jeszcze raz dzięki.

 

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Mój przyjaciel Konop

 Jest moim najstarszym kolegą żeglarzem, nie w sensie ile ma lat ale ile go znam.

Tyle. Poznalismy się, gdy mielismy 16 lat, teraz mamy 18 skończone.

Z kumplami z żeglarstawa jest tak, płynie się z nimi w rejs a potem sie ich ma do końca życia. Z Konopem zaliczylismy kiedyś wędrowny obóz po Mazurach na omedze, a że to był sierpień i reszta Inteligencji Katolickiej poszła na pielgrzymkę, były po 2 osoby na okręt. Mielismy tez jeden silnik wietierok, którym mielismy zacholowac te okrety na Zegrze. Silnik psuł się i w każdym porcie łapaliśmy Rastamana od silnika, ktory go naprawiał. Jak wiadomo prawdziwy Rastaman zawsze rozpozna prawdziwego Rastamana, wiekszą cześć podpływu wykonalismy na żaglach, nikt nas nie rozpoznał. Spóźniliśmy sie jakieś 2 tygodnie.

Konop regularnie wrzuca na Dziwną zrzutkę, oprócz moich urodzin i świat, cyklicznie, co miesiąc. Zaczął od 11.11, ostatnio stwierdziłam 20,20.  Przepraszam, to jest 22.22. 

Dzięki.

Konop w młodości, ciacho.



Dziwna ART czyli Lotopałanka kocha LPS

więcej tu

Lotopałanka opanowała wkretarko-wiertarkę

Brawo!

Ania z Alfa

W drodze z Gdanska, z 90 urodzin cioci Teresy do Olsztyna, na ślub Kaski i Artura, odwiedziłyśmy w Elblągu, FajnąAnię. Jest to pierwsza osoba, którą najpierw zapoznałam online, a potem w realu, co do której poczułam natychmiastową sympatię tylko oglądając avatara, czyli gorzej niz zwykle, pierwsze wrażenie wysnute ze zdjęcia. Bawiłyśmy się jak Idiotka z Idiotką, sformułowanie AnyBłeee, czyli świetnie, z dużym poczuciem absurdu i dźwigiem miedzy nogami.
FajnaAnia odpowiedziała: - "Wariatki nigdy się nie starzeją (...) A nawet jeśli, wariactwo im zostaje." ~ Joanna Chmielewska
I tego się trzymamy.

Stan na koniec sierpnia

Plus stragan z pamiatkami, czyli dlaczego jeszcze nie masz naszego kubeczka lub całej zastawy?

Masa

Części do masy zostały kupione w sklepie Megaton, w Szczecinie i zmontowane na Blondynkę, mimo początkowych protestów Pana Piotra, tzn jego rękami. Dziękuję, że jest Pan takim facetem, przy którym działa na Blondynkę.

Dziwne koło fortuny

Knagi i Sławomir N

Sławomir N wspawał knagi, ale wzmocnienie w postaci płaskownika, tylko przyheftował, bo twierdzi, że mu się głowa nie mieści do bakisty rufowej. Mówi, ze Pan Blaszka ma mniejszą głowę dlatego mu się mieści i ma skończyć, ale nie, nie, nie .. nie odpuszczamy wodogłowiu.

Zamiast kół

mamy Dziwne koła, a usmiech nie schodzi z twarzy odwiedzających.