wtorek, 16 czerwca 2020

Pan Wiesio

Zobaczyłam takich Panów z kwiatami i zażartowałam, że przyszli witać Pana To.
Potem przypomniałam sobie o rocznicy śmierci Pana Wiesia, a Pan Blaszka opowiedział mi taka Dziwną historię.

Popłyneli motorówką "Magdalenką", z rodzina Pana Wiesia, uczcić go w rocznice zaginiecia w miejscu, gdzie zginął. Ale gdzie to jest. Gdzie to jest dokładnie.
Nagle zgasł silnik. To tu. "Za tych co na morzu".
Silnik odpalił. Wiesio dał znak.

Za tych co na morzu, Panie Wiesiu. Dziwna dorzuca się do życzeń.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza