wtorek, 9 lutego 2021

Freya

Freja (także Freyja, Freya, Frøya, od staronord. Valfreyja lub Vanadís (Vanadis), co oznacza Pani Wanów) – bogini nordycka należąca do wanów asgardzkich, bliźniacza siostra Frejra. Była bóstwem wegetacji, miłości, płodności i magii. Ponadto patronowała wojnie.
Od jej imienia w wielu językach germańskich pochodzi nazwa piątego dnia tygodnia: Friday (w języku angielskim), Freitag (w języku niemieckim) – dzień Frei. [za wiki]
Pierwsza Freya jaką znam to jacht j80, starsza siotra Dziwnej. Była własność Marianna z Górek, ale zwykle czarterował ją Aniołek, dlatego mówiliśmy Freya Aniołka.
Drugą Feya zapoznałam w szpitalu, na zdjęciu na samym dole.
- Mam na imię Freya [wymawiamy FrAja] -
- Jestem Ela, FrEja hmm, fajnie, pływam łodką o tym imieniu. Mówić słabo po niemiecka. Mówisz po angielsku? Jestem z Polski.
- Oooo super. My kochamy Polskę. Byliśmy w Krakowie. Mój maż jest Amerykaninem.
Freya to moja jedyna niemiecka przyjaciółka. Zaprzyjaźniłyśmy się być może też dlatego, że ona nie jest z NRD.

Trzecia Freya to bohaterka filmy Norsemen (Wikingowie), który jest na Netflixie. Absurdalny humor.
Wódz chce, żeby Freya poślubiła jego brata. Freya zgadza się na to pod warunkiem, że zostanie przyjeta do drużyny Wikingów i będzie z nimi pływać na wyprawy.
- Freya, mówi wódz, ale znakiem firmowym Wikingów oprócz grabieży jest gwałt. -
- Freya łapie kolegę za brodę, sprowadza do parteru i pokazuje jak się to robi. Zostaje przyjęta do grona wojowników.


Na zdjęciu moja Freya, gdy sprzadałam jej tekst żony wodza z filmu Norsemen 3 sezon.
- Freya, you look freshly penetrated. Did you rape someone?
Smiejemy się. Spokój przed burzą.

Bospan

Urodziło mi się nowe słowo. Bospan. To bosman, przetłumaczone na polski. Pan, panisko, i nie mówi Dzień Dobry.
Oxfordy nie broguesy, Bospan nie bosman, Manners Maketh Man.
Za Panem Tadeuszem, BosPanek.

Stoi równo, 6.02, zalogowane

Rum bardziej niż kawę

pić trzeba. I wspierać Strajk Kobiet

W życiu nie opłaca się być leniwym

W niedzielę byśmy już do Trzebieży nie dmuchnęły.
W poniedziałek też nie.
Ani we wtorek.

Kształt wody

.. takie skojarzenie przy słuchaniuc płyty z muzyką z filmu o tym tytule.

Spontanicznie

w sobotę 6.02 dmuchnełyśmy do Trzebieży ratować farby przed mrozem. Od niedzieli zapowiadają mróz -7 w dzień, -10 w nocy i tak cały tydzień. Wcześniej mimo tego, że w całej Polsce było -16, to serwisy pogodowe koło Szczecina pokazywały maksymalnie -3. Farby stały w kontenerze Dziwnej, który to kontener jest pożarty, chroniony przez budynek, plus były zawinięte w kocyki, .. no narzeszcie na coś się przydały te kocyki w ilościach hurtowych ..i stały w boksie skonstruowanym ze steropianu .. tego co sprezentowała Dziwnej SY Jagiellonia, opal.
Najtrudniej było umieścić 20 litrowe beczki z farba w piwnicy w NRDówku, bo krete schody w dół.
Tu zdziwienienie lekkie, ale tylko lekkie, znowu złodzieje wyłamali drzwi do piwnicy.
Zdj drzwi do piwnicy.
Trzymam farby tam gdzie aktualnie jest bezpieczniej, teraz cieplej, bo jakby powiedzieli w Grze o tron: "Zima idzie. Ile zim pamiętasz?"

wtorek, 2 lutego 2021

Fundament pod silnik, pomiary

Rozmiar od łapy do łapy wynosi 65cm, NIE 51,5!!! - ZŁY POMIAR, mierzył ślepy z głuchym w porysowanych okularach z Bierdonki
#silnik #fundament

Liczniki MB100 vs dziwne liczniki

#silnik

Mercedes części


   www.merc-milanowek.pl
   MERCEDES MILANÓWEK
   Kupno-Sprzedaż Części Samochodowych, AUTO-NAPRAWA
   Sylwester Frąc
   05-822 Milanówek
   ul. Staszica 10
   Telefon/ fax: (0-22) 724-97-08
   Telefon komórkowy: 602-223-647
   Adres email: biuro@merc-milanowek.pl
#silnik

niedziela, 31 stycznia 2021

Ruszył 29. finał WOŚP! WYGRAMY!

Wielka Orkiestra Światecznej Pomocy wpłać tu

Baby banerek

Lotopałanka z Sebą powiesili baner Jestem Dziwna. Okazało się, że rozmiar jaki zamówiłam kwalifikuje go raczej na banerek, banerunio, baby baner. Ale jest.

Maszt

Bloczki pod maszt. Lina 14.
#maszt

Stoi równo

9 stycznia. Dziwna ustawiona równo na trelinkach. Loguję.

Wizytacja Kapitanów z Nowego Sącza

W weekend 9 stycznia odwiedzili Dziwną Gwiżdże, dupne górale i kapitany z Nowego Sącza z rodzinami, którzy akurat morsowali w Kołobrzegu.
Rozmawialiśmy o kładzeniu instalacji elektrycznej. Pomogli ustawić jacht równo na trelinkach. Podnośnik miałam, bo Mirek Budapesz kazał mi mieć, a jak mówiła moja mama, trzeba się słuchać mądrych ludzi.