poniedziałek, 17 listopada 2025

Śnieg

Pojechaliśmy do domu.

Tęcza

Takie światło lubię

Niezwykłe okoliczności przyrody

No i się zaczęło

Ale zdążyliśmy pochować wszystko z pokładu i się spakować.

Statek Władców Ognia

Piękna pogoda

ale na jutro zapowiadają mróz.

Drewniana ściana na grodzi

powstała z martwych i zawartości konteneru i zdolności Pawła. Oprocz tego zbiornik wody został przygotowany do zamknięcia, przegwintowane wszystkie miejsca śrub.

Nazajutrz

w toalecie trochę zalatywało śledziem. Cymy nie wyschły, więc podkręciłam temperaturę farelką. Nagle patrzę KptPortuDaniel oprowadza po Marinie bardzo wysoką i ważną komisję Person. Zdążyłam schować farelkę. Na liny nie było już czasu. Zamknęłam drzwi pod prysznice. Komisja weszła do toalety, a potem z niej wyszła. Nie dostałam od Daniela zjeby, więc nie widzieli.
Postanowiłam zagrać w totka.
Wysoka komisja był to Urząd Marszałkowski, który ma ponoć przejąc Marinę, co się okaże w następnych odcinkach, o ile PZŻ jej, użyje tu nomenklatury Szkutni - nie rozjebie.